wtorek, 28 maja 2013

Bo czy zawsze trzeba zaczac od poczatku?

Od srodka.
Weekend pod haslem PsySunday w Brighton. Och co to byla za noc! Niesamowita muzyka, swiatla i efekty specjalne, wrozki, baba z mysza i ostra zabawa na parkiecie do bialego rana! 
A tak bardziej od poczatku. 
Od dwoch lat stale mieszkam i pracuje w Anglii. Przez kilkanascie ladnych miesiecy meczylam sie ze znalezieniem jednej ustabilizowanej pracy. Po ciezkiej walce czasami samej ze soba, udalo mi sie w koncu osiasc tam gdzie naprawde lubie byc. Zaczac robic to co przynosi mi w pewnym sensie radosc i satysfakcje, ale przede wszystkim pracowac z ludzmi z ktorymi naprawde chce sie przebywac. 
Czemu  znow podejscie do bloga? Z nudow, z ciekawosci a moze po prostu dla samej siebie.
Bardziej publicznie, oficjalnie i bardziej codziennie niz zazwyczaj.

A dzis zaczne od kilku inspiracji, moich malych przeslan i marzen:





 Do jutra :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz